Reklamy kradną naszą przestrzeń
Środa, 22 Lipiec 2009 10:15
W Zakopanem odbył się zjazd w sprawie nadmiaru reklam w przestrzeni publicznej. Uczestniczyli w nim przedstawiciele władz miasta,
z gospodarzem zjazdu burmistrzem Januszem Majcherem na czele, członkowie Sekcji Projektowania Przestrzeni Publicznej Związku Polskich Artystów Plastyków, którzy przedstawili zgromadzonym cele i zamierzenia swojej sekcji. Gościem zjazdu był poseł Mirosław Sekuła, przewodniczący Nadzwyczajnej Komisji Sejmowej „Przyjazne Państwo”.
Zaprezentowanych zostało około 300 slajdów z różnych regionów i miast, zeszpeconych reklamami. Podczas zjazdu poruszona została także kwestia informacji drogowej i znaków, które często są nieczytelne, źle ustawione i zasłonięte przez reklamy. Zwrócił na ten problem szczególną uwagę Jerzy Gruszczyński podczas wykładu na temat istoty i funkcji znaków drogowych jako głównego elementu porządkującego i identyfikującego przestrzeń publiczną. Dowodził, że jakość oznakowania polskich dróg nie odpowiada potrzebom komunikacji, ani standardom europejskim i stanowi jedną z przyczyn dużej liczby wypadków na drogach naszego kraju. Znaki nie są aktualizowane merytorycznie od ponad 30 lat.
Wracając do problemu reklamy, przedstawiona została alternatywa, na wielkie, zasłaniające wszystko bilbordy i reklamy pod innymi postaciami, które degradują naszą przestrzeń społeczną. Zawodowi projektanci - plastycy potrafią zaprojektować przestrzeń wszechstronnie, nie zakłócając rysu architektonicznego miasta. Podany został przykład profesjonalnie stylizowanych szyldów w Wenecji, które zostały zaprojektowane z duchem i charakterem tego zabytkowego miasta. Przedstawiciele sekcji dowodzili, że każde miasto powinno posiadać instytucję miejskiego projektanta - plastyka, który odpowiadałby za jego estetyczny wygląd, tak jak np.: służby sprzątające odpowiadają za porządek. Problem w tym, że władze nie widzą takiej potrzeby, dlatego polskie miasta przepełnia estetyczny chaos, a mieszkańcy przytłaczani są coraz większą ilością reklam.
Zgłoszona została potrzeba przyjęcia ustawy, która koordynowałaby tę sferę. Na chwilę obecną społeczeństwo polskie jest w zasadzie ograbione z przestrzeni, którą zagarnęli prywaciarze i ponieważ mają kasę i możliwości, to robią z nią co chcą, bez względu na to, czy ludziom to się podoba czy nie. Ustawa miałaby zapewnić równowagę wszystkim: sferze ekonomii, sferze społecznej oraz zachowaniu naturalnego środowiska przyrodniczego z poszanowaniem rzeźby terenu, krajobrazu, zabytków itd.
red/Joanna Krauzowicz
| Komentarze |
|
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."
| < Poprzednia | Następna > |
|---|
Podobne artykuły
NowePodhale.pl - Wszelkie prawa zastrzezone



