Radni chronią wyciągi
Czwartek, 27 Listopad 2008 11:08
Kolejne dwa wyciągi w Zakopanem mogą zniknąć z krajobrazu miasta. Tego przynajmniej obawiają się zakopiańscy radni. Zdecydowali więc, że nie będzie przetargu – jak chce burmistrz – na dzierżawę gminnej działki przy dworcu PKP, gdzie od kilku lat działają w zimie dwa orczykowe wyciągi. Opowiedzieli się za przedłużeniem umowy dzierżawy, by chronić w ten sposób nie tylko interesy zakopiańczyka, ale także kurczącą się ciągle infrastrukturę narciarską.
Dwa orczykowe, raczej dla początkujących, wyciągi przy dworcu PKP działają już od kilku lat. W ciągu tego czasu zdobyły sobie swoją klientelę, szczególnie, że trasa jest w centrum miasta, a poza tym blisko aquaparku na Antałówce. Działka, po której przebiega trasa narciarska, należy do gminy. Teraz umowa z dzierżawcą wygasła, a burmistrz zdecydował, że ogłosi przetarg na dzierżawę. Zaniepokoiło to radnych.
Dwa orczykowe, raczej dla początkujących, wyciągi przy dworcu PKP działają już od kilku lat. W ciągu tego czasu zdobyły sobie swoją klientelę, szczególnie, że trasa jest w centrum miasta, a poza tym blisko aquaparku na Antałówce. Działka, po której przebiega trasa narciarska, należy do gminy. Teraz umowa z dzierżawcą wygasła, a burmistrz zdecydował, że ogłosi przetarg na dzierżawę. Zaniepokoiło to radnych.
– Boimy się, że zakopiański PKS, który już wcześniej wystąpił do nas z propozycją zamiany tej działki na teren przed dworcem autobusowym, przystąpi do przetargu, wygra i przeznaczy ten grunt na inny cel niż wyciągi – argumentował radny Leszek Dorula. Dodał on, że wyciągi w tym miejscu są miastu potrzebne. Również radna Marzena Mitan-Abel uznała, że pomysł z przetargiem nie jest zbyt trafiony.
– Dlaczego mamy podcinać skrzydła ludziom, którzy chcą u nas inwestować, szczególnie że są to zakopiańczycy – pytała radna Abel. – Czy nie możemy im pomóc i stworzyć warunki poprzez przedłużanie na dłuższy okres czasu dzierżawy?
Dlaczego burmistrz wystąpił z przetargiem? Wiceburmistrz Wojciech Solik tłumaczy, że burmistrz nie ma nic przeciwko wyciągom i jeżeli rada tak chce, to one tam będą. Jednak bronił przetargu jako korzystniejszego dla gminy, jeśli chodzi o pozyskiwanie środków. Ostatecznie radni z komisji ekonomiki zdecydowali, że trzeba odstąpić od przetargu i przedłużyć dzierżawę z podwyższoną opłatą na 4,5 roku.
– Dlaczego mamy podcinać skrzydła ludziom, którzy chcą u nas inwestować, szczególnie że są to zakopiańczycy – pytała radna Abel. – Czy nie możemy im pomóc i stworzyć warunki poprzez przedłużanie na dłuższy okres czasu dzierżawy?
Dlaczego burmistrz wystąpił z przetargiem? Wiceburmistrz Wojciech Solik tłumaczy, że burmistrz nie ma nic przeciwko wyciągom i jeżeli rada tak chce, to one tam będą. Jednak bronił przetargu jako korzystniejszego dla gminy, jeśli chodzi o pozyskiwanie środków. Ostatecznie radni z komisji ekonomiki zdecydowali, że trzeba odstąpić od przetargu i przedłużyć dzierżawę z podwyższoną opłatą na 4,5 roku.
Źródło: Gazeta Krakowska
| Komentarze |
|
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."
| < Poprzednia | Następna > |
|---|
Podobne artykuły
NowePodhale.pl - Wszelkie prawa zastrzezone



