Piątek, 22 Maj 2009 12:15
W Wielkiej Brytanii zatrzymali pijanego pilota, który miał usiąść za sterami samolotu do Stanów Zjednoczonych.

Tymczasem w USa właśnie sławny zrobił się sierżant o regionalnie brzmiącym nazwisku Bartek Bachleda. O jego “bohaterskiej” postawie i niezwykłej czujności mówiła dzisiaj stacja CNN. W czasie lotu z Chicago do Tokyo Bachleda zauważył wyciek paliwa z samolotu. Zaalarmował o tym natychmiast stewardessę i choć pilot podobno już wiedział o awarii, to postawa Bachledy została pochwalona.