Na ratunek hodowcom
Czwartek, 25 Czerwiec 2009 15:43
"Odkąd dwa lata temu rząd cofną dotacje dla hodowców owiec i kóz na Podhalu, ich pogłowie spadło z około 50 tys sztuk, do 30 - 35 tys." -
mówi Jan Janczy dyrektor Regionalnego Związku Hodowców Kóz i Owiec. Bez pomocy finansowej hodowle się nie utrzymają. Związek jako pierwszy wysłał pismo do ministerstwa w tego typu sprawie. Domaga się przyznania dotacji na każdą sztukę, która ukończyła rok życia, ministerstwo zaoferowało dopłaty tylko do owiec - matek. Sprawa jest rozpatrywana, ale przewidywana stawka dofinansowania wynosi około 30 euro na 1 owcę. To nie pokryje wszystkich kosztów, ale pomoże hodowcą utrzymać swoje stada.Część funduszy pozyskana zostanie ze środków Unii Europejskiej, której kraje tzw. "starej piętnastki", również zanotowały spadek pogłowia owiec w swoich krajach. Związek hodowców z Podhala walczy nie tylko o dotacje dla naszego regionu, ale także dla innych.
Konkurencja i nadmiar przepisów sprawiają, że nie da się zbytnio zarobić na jagnięcinie czy baraninie. "Ponieważ rolnikowi nie wolno prowadzić uboju w zakresie własnego gospodarstwa", - kontynuuje Pan Janczy - "musi inwentarz wozić do specjalnych ubojni. Koszty transportu i uboju są tak wysokie, że cena mięsa sięga nawet 40 złotych za kilogram. No to kogo na to stać?"
red/J.Krauzowicz
| Komentarze |
|
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."
| < Poprzednia | Następna > |
|---|
Podobne artykuły
NowePodhale.pl - Wszelkie prawa zastrzezone



