Na celowniku
Czwartek, 31 Lipiec 2008 18:27
Fotoradary, które miały poprawiać bezpieczeństwo na drogach, dla wielu polskich gmin okazały się dobrym sposobem na podreperowanie dochodów i walkę z bezrobociem. Do ich obsługi zatrudniani są ludzie bez pracy, a mandaty zasilają budżety gmin setkami tysięcy złotych - pisze "Dziennik".Zapotrzebowanie na fotoradary jest tak duże, że producenci ledwo nadążają z zamówieniami. Jednym z pierwszych miast, które kupiło fotoradary był położony w zachodniopomorskiem 2,2-tys. Biały Bór. Urządzenie było niezbędne, bo w mieście krzyżują się dwie drogi krajowe, a podróżujący nimi kierowcy niezbyt chętnie zdejmowali nogę z gazu.
Dzięki fotoradarom w ciągu roku samorząd zarobił na mandatach prawie 2 mln zł, czyli ponad 10% budżetu, a pracę w dotkniętej 26%. bezrobociem gminie znalazło dziesięć osób, które zajmują się wyłącznie obsługą urządzenia oraz obróbką i wysyłaniem zdjęć.
Niewielka gmina dzięki jednemu tylko fotoradarowi jest w stanie wystawić większą liczbę mandatów niż cała mazowiecka policja.
źródło DZIENNIK
| Komentarze |
|
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."
| < Poprzednia | Następna > |
|---|
NowePodhale.pl - Wszelkie prawa zastrzezone



