[SATYRA] Krzysiek Zając: Definicja kobiety
Poniedziałek, 02 Luty 2009 18:10
Definicja kobiety
Stare, chińskie przysłowie mówi, że „mężczyzna, który nie rozumie kobiet, to nieudacznik. Ale mężczyzna, który uważa, że je pojmuje, jest jeszcze większym nieudacznikiem”. I z tą głęboką myślą zgadzam się w pełni. Zwłaszcza, że to stare, chińskie przysłowie przed chwilą wymyśliłem sam, za redakcyjnym biurkiem. Nie zmienia to jednak sytuacji, polegającej na tym, że odkąd istnieje świat, żyją na nim kobiety. I mężczyźni, którzy ich nigdy nie mogli zrozumieć.
Ale odkąd pojawiły się media, pojawił się całkowicie nowy gatunek facetów. Taki, który stara się pozostałym samcom wytłumaczyć, jak pojąć płeć przeciwną (chociaż sam sobie z tym nie radzi). I teraz akurat przyszła kolej na mnie… A żeby ułatwić czytelnikom (nie czytelniczkom!) zrozumienie pewnego dziwnego gatunku ludzi (bo kobieta, chociaż jest inna, jednak bezsprzecznie jest człowiekiem), Postanowiłem zebrać część pytań, jakie sobie zadawałem sam, które kierowałem do kolegów, bądź które od nich usłyszałem.
Kim jest kobieta?
Według definicji: Kobieta, to samobieżna istota żywa rasy ludzkiej, stanowiąca osobisty element ekwipunku życiowego mężczyzny, służąca mu jako maskotka-przytulanka (jeśli jest dżentelmenem), prania i gotowania (jeśli nim nie jest), bądź zaspokajania jego potrzeb seksualnych (jeśli ów facet posiada czarne, 20-letnie BMW i uważa się za wioskową mafię.
Czy da się żyć bez kobiety (tj. być singlem)?
Oczywiście. Definicja wyraźnie mówi, że kobieta jest „osobistym elementem ekwipunku życiowego mężczyzny”. A jak wiadomo – bez ekwipunku lżej iść. Co najwyżej kiedyś odmrozisz sobie uszy, albo przypalisz kolację.
Ile rzeczy powinna umieć kobieta?
Siedemdziesiąt: 69 i gotować.
Jaka jest rola kobiety, podczas jazdy samochodem?
Zastępuje zepsute radio samochodowe.
Jaka jest różnica, między nią a radiem?
Radio da się wyłączyć. Po za tym, radio nie obraża się, kiedy zamiast go słuchać, patrzymy na pieszego, który nam wtargnął na jezdnię.
Dlaczego zatem faceci zabierają kobiety do samochodu?
Bo są one znakomitymi kibicami: zawsze wierzą, że klaksony innych użytkowników dróg są wyrazem uznania. I gratulują nam wszystkiego, czego dokonamy za kierownicą, pod warunkiem, że umiejętnie im to przedstawimy.
Czy kobietę w samochodzie da się wyłączyć, podobnie jak radio?
Nie, bo nie ma wbudowanej regulacji głośności. Ale jest inny sposób - sterroryzowanie: „Przepraszam kochanie… Tak, chyba odpada nam lewe koło”.
Po co terroryzować kobietę w samochodzie?
Bo wtedy siedzi cicho i nie mówi, że do Warszawy z Gdańska jedzie się przez Kraków.
Co zrobi kobieta, jeśli wyjdzie z samochodu na najbliższym petrolu i stwierdzi, że koło jest na miejscu?
Jeśli samochód kupowałeś na giełdzie, prawdopodobnie żadne koło nie jest na miejscu…
A jeśli samochód był z salonu?
Prawdopodobnie wróci do środka, poprawi makijaż i krzycząc „mój wybawco!” rzuci Ci się na szyję.
Dlaczego faceci walczą o kobiety?
Bo każdy w samochodzie chce mieć lepsze radio.
Więc dlaczego one walczą o nas?
Bo każda chce faceta, który ma samochód z dobrym radiem…
Dlaczego więc wszyscy walczą, zamiast się dogadać?
Bo wszyscy jesteśmy jednakowo stuknięci…
Dlaczego nowoczesne kobiety idąc po ulicy gadają same do siebie?
Prawdopodobnie posiadają słuchawkę Bluetooth…
Jak na kobiecie zrobić wrażenie?
Pamiętając, że ma urodziny, równocześnie zapominając o tym, które.
To ile one tak naprawdę mają lat?
Do sześćdziesiątki dwadzieścia, a potem czterdzieści.
Co to jest klimakterium?
Moment, w którym kobieta przyznaje się, że nie ma dwudziestu, tylko czterdzieści lat.
Czy u was, w redakcji są jakieś kobiety?
Owszem. Nie mogliśmy znaleźć nikogo chętnego do poprowadzenia działu „mężczyzna”.
Jak poderwać kobietę?
Kup jej kwiatka, najlepiej różę.
A jak nie zadziała?
Nie wiem, napisz do kogoś z działu „mężczyzna”.
Czy dla kobiety „zimno mi” zawsze oznacza „przytul mnie”?
Nie. Czasem jeszcze „********, kupżesz mi wreszcie to futro!”.
Jak to odróżnić?
Są dwa sposoby:
- Przytul się. Jak dostaniesz w twarz – chodziło o futro.
- Kup futro, wtedy ona przytuli się sama.
Dlaczego kobiety zawsze chcą za siebie same płacić w restauracji?
Bo futro jest droższe od kawy.
Dlaczego kobiety kochają zakupy?
Bo uwielbiają wydawać pieniądze.
Dlaczego?
Bo ich nie zarabiają.
Czy są jakieś bardziej „męskie kobiety”?
Były, ale wyginęły: zapaśniczki z NRD.
Krzysiek Zając
| Komentarze |
|
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."
| < Poprzednia |
|---|
Podobne artykuły
NowePodhale.pl - Wszelkie prawa zastrzezone



