Na Podhalu zaczął się Czas Pogardy
Poniedziałek, 31 Sierpień 2009 13:00
Wczoraj na nowotarskim Rynku odbyła się niecodzienna lekcja historii. Można było wziąć udział w rekonstrukcji wydarzeń sprzed 70 lat.
Dokładnie tyle czasu upłynęło od wkroczenia niemieckich i słowackich wojsk do Nowego Targu. Inscenizację przygotowali amatorzy z Polskiego Towarzystwa Historycznego, a pomógł im w tym Miejski Ośrodek Kultury i chociaż początkowo przypominało to zrobioną z dużym rozmachem, ale jednak tylko akademię szkolną, to później było coraz ciekawiej. Oczywiście trzeba pamiętać, że w rolę ludzi uczestniczących w tamtych wydarzeniach: żołnierzy i cywilów, nie wcielali się profesjonalni aktorzy, ale ludzie, którzy mając pasję, pragnęli zrobić z niej użytek, dlatego potknięcia się zdarzały.
Wszystko, co działo się na nowotarskim Rynku było komentowane przez narratora, który odsłaniał przed nami tajniki wydarzeń tamtych czasów, przybliżał fakty, mające miejsce tuż przed wybuchem wojny, a następnie walki, jakie zostały stoczone z okupantem na ziemi podhalańskiej, zanim udało się złamać polskie szeregi i wróg wkroczył do miasta dewastując Rynek, depcząc polską flagę i polskie godło, wieszając faszystowskie symbole. Przyznam, że w narracji brakło mi jednak "czegoś", wydaje mi się, że była zbyt kronikarsko prowadzona, oczywiście trudno jest zrobić inaczej, bo historia ma to do siebie, że wydarzenia następują po sobie i oznaczane są konkretnym rokiem, miesiącem dniem, czasami nawet godziną, czyli tak jak w kronice. Wydaje mi się jednak, że można było spróbować to zrobić w bardziej gawędziarski sposób, na wzór czegoś w rodzaju "opowieści dziadka z frontu". Cywile uciekający przed okupantem niestety nie sprawiali wrażenia zbyt spanikowanych, szkoda też że nie postarano się o nieco większy tłum. Wiadomo, że zatrudnienie tych paru zaprzężonych bryczek i tak kosztowało sporo zachodu, ale grupa pieszo uciekających ludzi z tobołkami spotęgowałaby wrażenie psychozy i paniki, a to już by było łatwiejsze do zorganizowania.

Generalnie jednak widowisko podobało mi się , pomimo niedociągnięć. Przy odrobinie wyobraźni można było wczuć się w grozę sytuacji kiedy huk wystrzałów z moździerzy rozrywał powietrze, kiedy wreszcie rozległy się strzały z karabinów w starciu polskich oddziałów z niemieckim batalionem. A potem "naszym" pozostało już tylko wycofać się przed silniejszym wrogiem i uciekać przed aresztowaniem, przed niewolą. Takie były pierwsze dni okupacji hitlerowskiej na Podhalu. Klęska naszych wojsk w Kampanii Wrześniowej była oczywista. Nie mieliśmy szans. Jednak my Polacy nie poddaliśmy się nawet po klęsce, tworząc państwo podziemne i jednostki partyzanckie. Podobnie było na Podhalu. W 1941 Augustyn Suski powołał do życia Konfederację Tatrzańską, która swoją działalnością sabotażowała niemieckie plany. Praca konfidentów doprowadziła do upadku konfederacji, aresztowania jej przywódcy i wielu współpracowników. Byli oni przesłuchiwani i brutalnie katowani w Zakopanem - siedzibie gestapo w Hotelu Palace, zwanego dzisiaj katownią Podhala. Wielu z nich trafiło potem do obozu w Oświęcimiu. Zginął tam, między innymi, Augustyn Suski. Ci, których nie udało się złapać zorganizowali się w partyzantkę, pod przywództwem Józefa Kurasia ps. Orzeł, a po pacyfikacji wsi Waksmund, w której stracił rodzinę - ps. Ogień. Partyzanci walczyli z okupantem do końca, aż do wyzwolenia, które niestety przyniosło nam nową niewolę, ale to już jest zupełnie inny rozdział historii.
Wczoraj na nowotarskim Rynku zaprezentowane zostały pierwsze strony rozdziału z II Wojny Światowej na Podhalu, a chodziło w tym wszystkim nie o rozdrapywanie ran, o pielęgnowanie urazów, o rozczulanie się nad własną pozycją ofiar, ale o pamięć. Jesteśmy to winni tamtym pokoleniom, pokoleniom, którym nie z własnej woli, przyszło żyć i walczyć w "czasach pogardy".
Galeria; Wkorczenie wojsk niemieckich do Nowego Targu we wrześniu 1939 roku - Inscenizacja po 70 latach, tekst i foto: Joanna Krauzowicz
| Komentarze |
|
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."
| Następna > |
|---|
NowePodhale.pl - Wszelkie prawa zastrzezone



