Popłynęli przez wodę. Na miliony. [ŚWIĘTO PUBLICYSTYKI]

Straty wyrządzone przez burzę w rejonie Tylmanowej, są szacowane na ponad milion złotych.

Wczorajsza burza była przyczyną pożaru w Dziale. W Tylmanowej i okolicach, pioruny nie zapaliły niczego. Nie miały szans bo spadło tyle wody, że wszystko ugasłoby od razu. Ale woda pokazała również swoją niszczycielską siłę: droga na Nowy Sącz stała się nieprzejezdna w ciągu kilkunastu minut.

Wjeżdżamy do Tylmanowej. Lekko poirytowani: miało być nie wiadomo co, jest tylko spora kałuża na jezdni. Na wszelki wypadek nasza Toyota jedzie dalej. A za oknami widać coraz większe szkody. W pewnym momencie wysiadam i robię pierwsze zdjęcia: woda spływająca z góry zalewa kilka gospodarstw, całą drogę i wpada do Dunajca. Buty przemakają mi od razu, ponieważ na asfalcie wody było około pięciu centymetrów. Patrzę, bo kawałek dalej ukazuje mi się baśniowy widok. Coś, w stylu obrazu Matejki: aż się prosi o tytuł „Dom na jeziorze”. Sęk jednak, że z owego jeziora jakim stała się działka budowlana w ciągu paru minut, oprócz domu wystaje jeszcze... skrzynka elektryczna. Dlatego nie podchodzę – wolę użyć zuma. Bo co kierowca miałby później robić z pieczenią z Zająca? Mógłby jej skosztować, stojąc w korku, jaki się zaczął tworzyć od połowy miejscowości. Dalej – idę pieszo. A korek? Nie ruszył przez następnych kilka godzin.

alt

Okazało się, że pod drogą przebiegał potoczek. Ale wody przybyło na tyle, że w pewnym momencie rzeczka zaczęła przebiegać również i ponad jezdnią. W ciągu paru minut na jezdni pojawiło się miejscami nawet do 10 centymetrów szlamu. Przez niego próbował się przebić TIR. Kierowca był dobry, więc mu się udało. Ale kiedy strażacy zobaczyli tę próbę, postanowili zamknąć drogę. Próbuję zrobić zdjęcia – po bandzie przechodzę nad rwącą wodą, płynącą... środkiem drogi wojewódzkiej. Zupełnie jak w Afryce...

Wygodnie rozstawiłem się na kilku metalowych słupkach. Przygotowałem aparat i zrobiło mi się zimno. Ponieważ zobaczyłem, jak wiele woda potrafiła zabrać w ciągu kilkunastu minut. Dokładnie tyle było jej potrzeba, aby z przydomowego ogródka zrobić coś, na wzór jednego z wylewów Nilu. Pomiędzy dwoma płotami, płynie z góry masa błotna, która rujnuje wszystko. Razem z nią spływają kawałki czegoś co było klombem i wszystkie pomniejsze tuje. Na sąsiedniej posesji – stoją resztki wiaty, którą prąd porwał w kawałkach w dół. Robię zdjęcia, wracam do strażaków. Próbuję się czegoś dowiedzieć – w kolejnej wsi, Wietrznicy, zerwało spory kawał drogi. Jednak dotrzeć tam, to prawie cud. Więc z zebranym materiałem wracam do samochodu. Przy okazji – informuję kierowców w stojącym korku, że najbliższa droga do Sącza, to objazd przez Nowy Targ i Limanową.

Po drodze – widzę również jak spływające z góry osuwisko, zmiata jeden z uli w pobliskiej pasiece. W sumie straty wyrządzone przez wczorajszą nawałnicę, to grubo ponad milion. Zrujnowane domy, zalane piwnice i droga, która spłynęła do Dunajca. Całkiem nieźle, jak na półtorej godzinną ulewę.

Krzysiek Zając

 

Galeria: Zobacz spustoszenia, jakich w Tylmanowej dokonała woda (foto: Krzysiek Zając):

 

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj RSS
+/-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock:
:X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
Zum  - Zum   |2009-06-27 02:49:30
Ja też często używam zuma. Ale wolałbym czytać o faktach, a nie o
pieczeniach z zająca.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

NowePodhale.pl - Wszelkie prawa zastrzezone

Napisz do nas-Zgłoś Błąd lub Naruszenie-Archiwum-Reklama w Serwisie-Regulamin serwisu-RSS

Polecamy Program Intuica - Księga Handlowa

NowePodhale.pl - Wszelkie prawa zastrzezone

statystyka