Moto-horror, czyli jak przejechać się na Quadzie
Poniedziałek, 20 Kwiecień 2009 12:23
Mieszkańcy Nowego Targu coraz częściej zgłaszali skargi przeciwko lokalnym miłośnikom sportów motorowych, którzy trenowali jazdę off-roadową na bulwarach obu Dunajców oraz w okolicznych lasach.

Z jednej strony: rację mają mieszkańcy, bo huk emitowany przez motory jest dość spory. Nie jest też trudno trafić pod koła takiej maszyny, bo quad działa tak, jak stare ferrari: przyspieszenie magiczne, ale hamulców praktycznie brak... Dlatego burmistrz postanowił zainterweniować i na prośbę mieszkańców złożył pismo do komendanta nowotarskiej policji: apeluje w nim o pomoc w usunięciu motosportowców z okolicznych tras spacerowych, takich jak miejskie bulwary i okolice kładki budowanej przy lotnisku:
Szanowny Pan
Kom. Mariusz Wacław
Komendant Powiatowy Policji
w Nowym Targu
Or.KB.0114-138/2009
Nowy Targ, 2009-04-16
W nawiązaniu do naszego spotkania, rozmowy oraz zgłaszanych wcześniej problemów związanych z bezpieczeństwem w Nowym Targu zwracam się do Pana Komendanta z prośbą i wnioskiem o zajęcie się sprawą jeżdżenia przez motocyklistów i „quadowców” po terenach, które temu absolutnie nie służą i gdzie jest to zabronione. Są to m.in. tereny bulwarów nad Białym i Czarnym Dunajcem oraz rejon budowanej kładki na Białym Dunajcu. Jest to już prawdziwa plaga i „horror” ale i wielkie zagrożenie dla bezpieczeństwa spacerujących tam ludzi a szczególnie dzieci. Rozwiązanie tej sprawy jest bardzo pilne a nie jest to możliwe bez Waszych akcji i zaangażowania się w zatrzymanie rekreacyjnych piratów, wylegitymowanie i przykładne ukaranie.
Oczywiście deklaruję przy tych działaniach wsparcie ze strony miasta a osobą odpowiedzialną za to współdziałanie czynię p. ppłk. Krzysztofa Cyparę – Komendanta Straży Miejskiej.
Sprawy związane z bezpieczeństwem są jednymi z najczęściej zgłaszanych do mnie przez mieszkańców miasta, dlatego uważam, że ich pozytywne rozwiązanie jest nie tylko konieczne, ale i pilne, bo służy poczuciu bezpieczeństwa mieszkańców.
Marek Fryźlewicz
Burmistrz Miasta Nowego Targu
Jednak sporo racji w sporze mają również cykliści: jest ich coraz więcej, a torów do jazdy specjalnie nie mają. Jak mówi jeden z nich: „jest co prawda jeden prywatny, w Szaflarach (na przeciwko Merkury Market – przyp. K. Zając), jednak jeśli zjedziemy się tam wszyscy w sobotę, to tłok jest nie do pomyślenia”. Inny dodaje, że „miasto już przekonało się do skate'ów, dla których wybudowało skate-park na boisku SP 2. Dlatego możliwe, że za jakiś czas zrozumieją także i nas”.
Widaać, że racja – jak zwykle jest pośrodku. Nie da się zaprzeczyć, że crossowcy mogą mieszkańcom przeszkadzać. Jednak usunięcie ich z miasta za pomocą mandatów dobrym rozwiązaniem nie jest. Dlatego trzeba pomyśleć nad sposobem, który rozwiąże spór bezkonfliktowo: nowotarżanom zapewni bezpieczeństwo, crossowcom frajdę a przyrodzie normalne warunki funkcjonowania. Takie, w których skarpa koło Dunajca nie będzie się osuwała pod naporem kół, a przestraszone zwierzęta z rezerwatu „Bór na Czerwonem” nie będą musiały sobie szukać nowej siedziby.
Krzysiek Zając
Krzysiek Zając
| Komentarze |
|
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."
| < Poprzednia | Następna > |
|---|
NowePodhale.pl - Wszelkie prawa zastrzezone



