To oni decydowali o losie uczniów!

alt

Na początku marca pisałem o festiwalu filmowym, jaki dla uczniów I LO w Nowym Targu zorganizował informatyk Marek Pałys. Okazało się, że przedsięwzięcie, wbrew obawom pomysłodawcy, uczniom się spodobało. A same filmy – chociaż widać było dystans do profesjonalnych produkcji, powalały na kolana: pomysłowością wykonawców i ich zaangażowaniem.

Jedne odnosiły się bezpośrednio do życia szkolnego, jak choćby satyra „I bum”, w której uczniowie sparodiowali wszystkich „co słynniejszych” nauczycieli. A sam tytuł? Nawiązywał do odnalezionej przez ekipę remontową w szkolnym szybie wentylacyjnym bomby, z czasów drugiej wojny światowej. Inne krótkometraże poza teren szkoły wybiegały, ale wciąż dotyczyły problemów młodzieżowych. Jak choćby zwycięzca festiwalu - „Córka marnotrawna”, która opowiadała o kłopotach licealistki, stosującej używki. Ale był też film, który został wyświetlony poza konkursem (do udziału były dopuszczone filmy do 15 minut, ten miał 40): The Czilałt. On z kolei opowiadał o życiu trzech... żuli, widzianym z perspektywy młodzieży. Jednym z jego twórców był syn nowotarskiego wicestarosty. „Jump tree production”, bo tak wykonawcy nazwali swój zespół, postarał się wyjątkowo: chłopcy nagrali nawet zwiastun filmu: [zobacz zwiastun]. Cała produkcja również została zamieszczona w sieci (w wersji nieocenzurowanej - na pokazie została wyświetlony wariant „ukulturalniony”): część 1, część 2, część 3, część 4.


O ocenę filmów zapytałem przewodniczącego komisji, polonistę Jana Gila: Jestem zaskoczony warsztatem twórców: wiedzą jak montować i jak komponować film. Mają pomysły, potrafią operować konwencjami i stylami: zarówno groteską, jak i konwencją dramatu. Wszyscy potrafią podzielić film na sekwencje, a nawet je zatytułować. Potrafią znakomicie zsynchronizować dźwięk z obrazem. Przy – jakby nie było – skromnych możliwościach, potrafią to wszystko spiąć zadziwiająco sprawnie. Jednak myliłby się ten, kto stwierdziłby, że komisja była bezkrytyczna - przy ocenie gry aktorskiej Jan Gil już tak łaskawy nie był: są pewne przerysowania, które niestety drażnią. Krytyka ostra, ale wbrew pozorom – potrzebna. Chociażby po to, aby artyści potrafili się podciągnąć na przyszły rok, kiedy wystartują w festiwalu ogólnopowiatowym. Dlatego, że właśnie na taki szczebel rangę imprezy chce podnieść jej organizator, Marek Pałys. Obecnie, nauczyciel swoim pomysłem zainteresował kilku lokalnych polityków. Wszystko wskazuje więc na to, że w najbliższy dzień wagarowicza, wszystkie szkoły będą świecić pustkami. Z prostej przyczyny: każdy uczeń pójdzie do MOKu oglądać filmy nakręcone przez swoich klasowych kolegów.

Krzysiek Zając


Galeria: nie widziałeś festiwalowych filmów? Więc przynajmniej zobacz, jak wyglądał szkolny festiwal.

 

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj RSS
+/-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock:
:X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
Daisetsu   |2009-04-03 00:11:48
Czytjąc tytuł tego artykułu czuje się jak kat, a nie osoba oceniająca
filmy...
Obraz "The Czilałt" stworzyła grupa „Jumping
tree production”, a nie jak zostało to zapisane w artykule „Jump
tree production”.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

Reklama
Pohandlujmy.pl - Ogólnopolski Serwis Ogłoszeniowy

NowePodhale.pl - Wszelkie prawa zastrzezone

Napisz do nas-Zgłoś Błąd lub Naruszenie-Archiwum-Reklama w Serwisie-Regulamin serwisu-RSS

Polecamy Program Intuica - Księga Handlowa

NowePodhale.pl - Wszelkie prawa zastrzezone

statystyka