Nowe oblicze nowotarskich targów (fotokomiks)
Poniedziałek, 18 Maj 2009 21:35
Krzysiek Zając sprawdzał, ile nowotarskie targi budownictwa rzeczywiście mają wspólnego z budownictwem...
Kiedy wychodziłem z nowotarskich targów budownictwa, byłem osobiście rozczarowany, przynajmniej jako amator słodyczy. Cukierków jak na lekarstwo, za to stoisk z lekarstwami i medykamentami – pół hali. Ale pomimo wszystko – kilka ciekawych rozwiązań udało się zauważyć. Ale po kolei: wszystkich zwiedzających witało wesołe miasteczko.
A na jego widok dziecinnieli także dorośli: jedni potem chodzili z balonikami po całej hali wystawowej,
inni – bawili się razem z dziećmi...
I chociaż zaprezentowano sporo całkiem rozsądnych rozwiązań budowlanych, jak chociażby lustra i obrazy ogrzewające pokój dzięki podczerwieni:
czy urządzeń odciągających wodę z murów,
generalnie całe targi polegały na wpuszczaniu ludzi w kanał.

I generalnie było całkiem sympatycznie

chociaż nie zabrakło ani szamba

ani pustaków.
I chociaż całe targi miały być poświęcone budownictwu,
nie zabrakło także środków lokomocji:
oprócz samochodów zaprezentowano nawet lokomotywę
i rower.
Oczywiście tynkować można zarówno fasady,
jak i facjaty. Dlatego nie zabrakło stoisk prezentujących wszelakiego rodzaju pudrów i kosmetyków.

Jednak ktoś mógłby się spytać co one mają wspólnego z budownictwem. Otóż potrafią pozytywnie podbudować świadomość kobiety – podobnie, jak stoiska jubilerskie...

Dlatego na targach budownictwa pojawiły się cuda czyniące napoje
pachnące świeczki
cukierki, masujące fotele,
maszyny które same biegają za człowieka (bo po co się męczyć w lesie),
kolorowe płyny...

Było nawet stoisko przypominające program z telezakupami
i maść do skóry.
Niestety – sprzedawczyni zapomniała poinformować, że nie chodzi o ludzką skórę. A że kremów do twarzy było pod dostatkiem na innych stoiskach, o pomyłkę – nie było trudno...
Ale ogólnie – wystawcy byli na ogół dość dziwni. Jedni – przez mikrofon przemawiali do zaledwie jednego słuchacza,
inni – od zwiedzających odgradzali się grubym murem...
Nic więc dziwnego, że kiedy gości brakło, swoje rozżalenie topili w kieliszkach...
Nic więc dziwnego, że wszyscy szukający dachu nad głową
mogli się przewrócić
zwłaszcza, jak zobaczyli warunki kredytowania.

Jednak specjalnie dla nich podstawiono specjalne balustrady.
Ale byli też całkiem weseli sprzedawcy, którzy ściągali do siebie całkiem sporo widzów. Dlaczego? Odkrycie sekretu ich miłej aparycji wcale nie było trudne (wystarczy popatrzeć uważnie),
skoro na otwarcie targów – zorganizowali sobie nawet parapetówę!
Ale wracając do samych targów – zaprezentowano kilka inteligentnych urządzeń: odkurzacz, który sam odkurza
i jacuzzi, które samo dozuje płyn do kąpieli.
Ale i tak największą atrakcją targów było dwóch młodych aktorów.
Co prawda – jeden drugiego zapinał od tyłu,
ale do swojej roli przygotowywali się jak Kubica do startu w F1.
Nic dziwnego, że odegrali ją znakomicie: lew ING był tak samo osłabiony,
jak samo ING światowym kryzysem...
tekst i foto: Krzysiek Zając
| Komentarze |
|
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."
| < Poprzednia | Następna > |
|---|
Podobne artykuły
NowePodhale.pl - Wszelkie prawa zastrzezone


