Suche
Czwartek, 11 Wrzesień 2008 11:55
Wąska i kręta droga za mostem wznosi się miejscami stromo w górę. Wzdłuż niej ciasno poustawiane domy. Czym wyżej, tym piękniejsze widoki na Tatry ukazują się naszym oczom. I to dzięki swojemu położeniu Suche jest tak licznie odwiedzane przez turystów.
Przed wiekami miejscowość ta nazywała się Jastrzębiec. Z czasem jednak pierwotną nazwę zastąpiła nowa – Suche, wywodząca się od doliny, wzdłuż której wieś się rozciąga. Prawdopodobnie to wysychający latem potok był pretekstem do przemianowania wsi. Dziś jednak mało kto przejmuje się zawiłościami sprzed lat. Podobnie jak nazwą wzgórza, górującego nad Suchem.
Jego nazwa - Pierdasi Wierch - wywodzi się od przydomka dawnych właścicieli położonych na nim pól.
Przed wiekami miejscowość ta nazywała się Jastrzębiec. Z czasem jednak pierwotną nazwę zastąpiła nowa – Suche, wywodząca się od doliny, wzdłuż której wieś się rozciąga. Prawdopodobnie to wysychający latem potok był pretekstem do przemianowania wsi. Dziś jednak mało kto przejmuje się zawiłościami sprzed lat. Podobnie jak nazwą wzgórza, górującego nad Suchem.
Powiatowa droga, miejscami już połatana, pnie się stromo w górę, trudno miejscami znaleźć nawet dogodne miejsce, by zaparkować na poboczu. Zresztą w Suchem turysta nie znajdzie zbyt wielu miejsc, gdzie warto się zatrzymać. Zabytków tu nie ma, a z placówek użyteczności publicznej jest tylko nowa szkoła i remontowana właśnie remiza. Są jeszcze cztery sklepy. Nawet do kościoła trzeba schodzić do Poronina. Za to wystarczy zejść kilka metrów od głównej drogi, by znaleźć kojąca ciszę. Być może dlatego Suche tak upodobali sobie turyści, oraz szkolne wycieczki. Zimą wieś przyciąga 450-metrowym wyciągiem, a wkrótce powstać ma kolejny.
Krystyna Zabrzeska właśnie zakończyła uroczystości inauguracji roku szkolnego i może poświęcić się papierkowej robocie. A tej – jak każdy dyrektor szkoły – ma coraz więcej. Do dotychczasowych obowiązków dochodzi jej kolejny – prezesura we właśnie założonym Stowarzyszeniu Oświatowym na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich Podtatrza.
– Od pięciu lat mamy nową szkołę, jednak część pomieszczeń z braku środków pozostała niewykorzystana. Pojawił się pomysł, by pozyskać fundusze unijne i uruchomić tam oddział pięciolatków, który jest bardzo potrzebny w Suchem. Cóż, jak się samemu nie zdobędzie finansów, to ich nie będzie! – nie ma wątpliwości przedsiębiorcza dyrektorka.
Z czasem, oprócz chęci wykończenia pomieszczeń, pojawiły się kolejne pomysły i dziś stowarzyszenie, zarejestrowane dopiero kilka miesięcy temu, przygotowuje kolejne wnioski. Na efekty trzeba poczekać.
W Suchem coraz mniej osób utrzymuje się z rolnictwa, tym bardziej że pola są rozdrobnione, a do tego położone w trudnym terenie. Na coraz liczniejszych płotach pojawiają się tabliczki: „Pokoje do wynajęcia”. Miejscowi właśnie w turystyce widzą największą szansę rozwoju, bo przemysłu tu nigdy nie będzie, a na gościach zarobić może niemal każdy.
– Tylko, żeby o ekologię ludzie zadbali. Co roku z dziećmi sprzątamy potok, a efekty są kiepskie, bo zaraz pojawiają się nowe śmieci – przyznaje Zabrzeska.
Źródło: TP
| Komentarze |
|
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."
| < Poprzednia | Następna > |
|---|
NowePodhale.pl - Wszelkie prawa zastrzezone


