Hej! Zagrojcie po nosymu

Wczorajsza Biesiada Górali Karpackich nie cieszyła się wielkim powodzeniem.

Biesiada miała być w sali widowiskowej, ostatecznie odbyła się w "patio". Chociaż pogoda wczoraj sprzyjała imprezom plenerowym i właściwie znacznie milej było na zewnątrz.

Wygląda na to, że miłośników góralskiej muzyki coraz mniej w naszym mieście. I chyba wstydzić się trochę trzeba, bo to przecież nasze dziedzictwo kulturowe, z którego powinniśmy być dumni. No ale cóż, tradycja najwyraźniej nie jest dzisiaj w modzie, nawet i u nas. Z drugiej jednak strony, gdyby chętnych do posłuchania góralskiej muzyki było więcej, mogliby się trochę wczoraj zawieść. Dlaczego, no bo na samym początku tylko jeden zespół zagrał, a potem "godali godali i jesce roz godali". Owszem rzeczy ważne i momentami nawet ciekawe, bo był to wykład Jurorów XXXIV Konkursu Muzyk Podhalańskich im.Tomasza Skupnia na temat zasad uczestnictwa i regulaminu konkursu oraz tradycji muzycznych regionu. Problem jednak w tym, że cały ten wykład trwał ponad godzinę i generalnie zgromadzeni słuchacze byli tymi wszystkimi szczegółami już trochę zmęczeni. Ja osobiście z wielką niecierpliwością czekałam, aż zgromadzeni na biesiadzie muzycy "zagrajom po nosymu". No i się w końcu doczekałam.

 

Z długiego wykładu Jury można było dowiedzieć się o istnieniu takich góralskich nut jak sabałowe, wirchowe, zbójnice i o tym, że muzycy regionalni nie mają łatwo. Jak się jakaś grupa deklaruje jako tradycyjny zespół regionalny i  na dodatek startuje do  Konkursu Muzyk Podhalańskich, musi przestrzegać pewnych, ważnych zasad. Każde odstępstwo od tradycyjnej nuty jest źle widziane,  oprócz tego muzycy muszą odpowiednio wyglądać, tak jak tradycja regionu nakazuje. Dotyczy to zarówno stroju, jaki biżuterii i wszelkich ozdób, aż po uczesanie (głównie u dziewcząt). Każdy przecież wie, że prawdziwa góralka musi mieć warkocz i czerwone korale.

 

Na wspólnym biesiadowaniu z góralami pojawił się wicestarosta pan Maciej Jachymiak. Pomimo, że publiczności było mało, dało się zauważyć kilka młodych osób, więc jakaś szansa, ze ta tradycja nie zaginie jest, skoro choć niewielka ilość młodzieży się nią interesuje.

 

Galeria: Biesiada Górali Karpackich, tekst i foto Joanna Krauzowicz

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj RSS
+/-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock:
:X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
Czytelnik  - muzykowanie...   |2009-06-18 23:05:45
Dokładnie tak było jak Pani Pisze za dużo gadania za mało grania. ładne
zdjęcia Pani Joanno. Pozdrawiam
Anonimowy  - Biesiada górali Karpackich   |2009-06-20 04:05:24
Asiu moje serdeczne gratulację tak trzymj pozdrawiam i do kolejnego zobaczenia.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

Reklama
Pohandlujmy.pl - Ogólnopolski Serwis Ogłoszeniowy

NowePodhale.pl - Wszelkie prawa zastrzezone

Napisz do nas-Zgłoś Błąd lub Naruszenie-Archiwum-Reklama w Serwisie-Regulamin serwisu-RSS

Polecamy Program Intuica - Księga Handlowa

NowePodhale.pl - Wszelkie prawa zastrzezone

statystyka