Tydzień zaczął się od tragedii
Wtorek, 08 Wrzesień 2009 13:30
Wakacje się skończyły, turystów jakby w Tatrach mniej, ale Toprowcy mają ciągle pełne ręce roboty.
Wypadków w zeszłym tygodniu nie brakowało, a już sam początek tygodnia był bardzo tragiczny. W poniedziałek 31 sierpnia po godz. 16:00 ratownicy Horskiej Zahrannej Slużby wezwali na pomoc polskich ratowników. W rejonie Kołowego Szczytu potrzebny był nasz śmigłowiec. Doszło tam do tragicznego wypadku, w wyniku którego śmierć poniósł słowacki taternik. Toprowcy wraz ze słowackimi ratownikami wyciągnęli ze ściany ciało taternika i śmigłowcem przetransportowali je do Smokowca.
Dwie godziny później Sokół znów był w użyciu, tym razem wraz z załogą poleciał na pomoc 68 - letniej turystce, która w wyniku upadku doznała kontuzji głowy, barku i ręki. We wtorek ratownicy musieli udzielić pomocy 50 - letniej turystce, która pomiędzy Czarnym Stawem, a Morskim Okiem upadła i złamała nogę. W tym dniu Toprowcy musieli także wyruszyć na pomoc turystom, którzy zgubili się w górach i około godziny 23 zadzwonili po pomoc. Środa była jednak o wile bardziej pracowita. Toprowcy odebrali pięć wezwań o pomoc. Poza częstymi w górach kontuzjami kończyn dolnych, było jedno zatrucie pokarmowe, poważny uraz kręgosłupa i dwa całkowite opadnięcia z sił, dosłownie. Dwie angielskie turystki tak były zmęczone wędrówką, że utknęły w Dolinie Jaworzynki i nie miały siły iść dalej. W podobnej sytuacji znalazł się 39 - letni turysta ze Stargardu Szczecińskiego, którego spod progu Pięciostawiańskiego, kompletnie wyczerpanego przetransportowano do szpitala.
Czwartek, piątek, sobota to kolejno niemiecki turysta, który utkną na szlaku ze zbyt dużym bagażem, miał w nim z pewnością wszystko, oprócz odpowiedniej odzieży, która przydałaby mu się w górach. Toprowcy przetransportowali go do szpitala w Zakopanem. Były też dwie kontuzje, a trzech innych turystów znów przeceniło swoje możliwości i pozbawieni sił oczekiwali na pomoc Toprowców. Niedziela znów nie dała wytchnienia ratownikom. Najpierw Toprowcy wylecieli śmigłowcem na pomoc mężczyźnie z objawami zawału. Dzięki kontynuowanej akcji reanimacyjnej, mężczyznę udało się przetransportować do szpitala, gdzie została mu udzielona dalsza pomoc. Następnie Toprowcy udzielali jeszcze pomocy dwukrotnie turystom z kontuzjami kończyn dolnych.
Nie dużo brakowało, by niedziela zakończyła się równie tragicznie jak rozpoczął tydzień. O godz. 18.50 do Centrali TOPR zadzwonił turysta informując, że jest w rejonie Buczynowych Turni po stronie Doliny Pańszczycy, zgubił się i utknął w miejscu, z którego nie może się ruszyć. Kiedy Toprowcy dotarli do niego po kilku godzinach, okazało się, że jest w bardzo niebezpiecznym miejscu, a jeden nierozważny krok więcej mógł go kosztować życie. Żeby go ewakuować, ratownicy musieli "zaporęczować" teren. Całe szczęście wszystko skończyło się dobrze, ale warto pamiętać, że ten turysta zgubił się, bo była mgła, a on nie bardzo orientował się w terenie.
Pogoda w ostatnich dniach nie czyni górskich szlaków łatwymi, choć meteorolodzy zapowiadają pozytywne zmiany. Niedoświadczeni turyści powinni trzymać się prostszych szlaków i mierzyć siły na zamiary, a co najważniejsze wszyscy, bez względu na doświadczenie, powinni pamiętać o odpowiednim obuwiu.
r/mb
| Komentarze |
|
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."
| < Poprzednia | Następna > |
|---|
Podobne artykuły
NowePodhale.pl - Wszelkie prawa zastrzezone



