Środa, 27 Maj 2009 14:54
Dzisiaj strażacy zostali wezwani na ulicę Harcerską.
Jedna z lokatorek zawiadomiła straż pożarną, że pomimo tego że nie pali się w piecu, cała piwnica jest zadymiona. Na miejscu pojawiły się dwie jednostki straży pożarnej, wyposażone w aparaty tlenowe. Jednak strażacy stwierdzili, że w budynku... nie ma ognia.

Jednak jeden z nich natknął się na coś, co „wyglądało jak klasówki szkolne”. Te były nadpalone i potem – zalane wodą. Prawdopodobny scenariusz jest więc taki: uczeń dostał z klasówki kiepską ocenę. Próbował spalić kartkę ze sprawdzianem, ale usłyszał kroki na schodach. Więc klasówki szybko zalał wodą. Jego matka zauważyła jedynie dym, więc zadzwoniła po strażaków. Harcerska przez pół godziny była zablokowana, teraz jest już przejezdna. Jak widać: niektóre z uczniowskich pomysłów, mają prawo czasem nie wypalić...
Krzysiek Zając/td
Galeria: zobacz zdjęcia z akcji (foto: Krzysiek Zając)