Wypadek zaprzęgu: 10 dzieci w szpitalu

W Jurgowie wywrócił się wóz konny wiozący wycieczkę szkolną.
Piętnastu czternastolatków z Krakowa przyjechało na szkolną wycieczkę z Krakowa: cały rok odkładali, aby przed wakacjami zobaczyć Tatry. Jednym z punktów wycieczki była przejażdżka konnym zaprzęgiem. Kiedy wóz jechał przez Jurgów, zaprzęg zjechał na lewy pas i wpadł do przydrożnego rowu.

W wozie były dwie opiekunki i piętnaścioro dzieci. Kiedy ten wpadł do rowu – wyglądało na to, że nikomu nic się nie stało. Wszyscy pozbierali się o własnych siłach i wrócili do hotelu. Chwilę później kilkoro gimnazjalistów zaczęło się skarżyć na bóle: głowy, tułowia i innych części ciała.

Opiekunki zabrały dziesięcioro podopiecznych do szpitala. Dziewiątka została przebadana, opatrzona i wróciła do hotelu. Jedna z dziewczynek wciąż pozostaje na obserwacji. Lekarz, który przyjął grupę – zawiadomił policję o wypadku. Po chwili, funkcjonariusze dotarli do woźnicy i zbadali go alkomatem. Był trzeźwy.

Według zeznać fiakra, dzieci i opiekunek – z naprzeciwka jechała koparka: miała włączone światła, a silnik – jak to w koparkach – pracował dosyć głośno. I właśnie tego przestraszyły się konie, które poniosły.

Krzysiek Zając

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj RSS
+/-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock:
:X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
xxx  - ...   |2009-05-21 19:25:25
haha, akurat tak sie zdarzyło ze brałem udział w tym wypadku i to co tu jest
napisane to kompletne niedorzeczności. "cały rok odkładali, aby przed
wakacjami zobaczyć Tatry". Autor tego tekstu najprawdopodbniej nie
sprawdził ile w naszej szkole płaci się czesnego
uczestniczka   |2009-05-21 19:55:05
witam, jestem jedna z uczestniczek wypadku. nasza kolezanka jest juz w domu i
nikomu nie stalo sie nic powaznego pozdrawiam
Doofus Maximus  - Woźnica   |2009-05-21 21:46:07
Witam, ja akurat jestem woźnicą z tego wypadku i
\"co jest [*****]!
wsiadać! \"
sb  - xyz   |2010-01-12 19:20:58
o chyba twój pies
uczestniczka wypadku  - ha ha ha   |2009-05-21 22:16:24
odkladalismy caly rok? dobre..haha... xD
gabaa  - ...   |2009-05-21 23:03:55
jesteśmy sławni!!

ootak
sb  - oooooooohmy   |2010-01-12 19:19:20



oooo
Anonimowy   |2009-05-23 00:19:44
Ja tam odkładałam 1 sek. xD
Ale woźnica dobry był xD
:*:*:*
Żyjemyyyyyyyy
dobre  - powinni napisać   |2009-05-23 09:33:29
....dzieciaki zbierały cały rok na wycieczkę, odejmując od ust każdy kęs
chleba. Przyjechały i o mały włos nie umarły w tragicznym wypadku. Na
wycieczce marzeń ...

heheheh
reju   |2009-05-23 15:33:52
tak tak
spadliśmy do lewego rowu
a nad koparką przefrunęliśmy co nie?
a
pozatym to jak jest najpierw: ,,piętnastu czternastolatków"
to skąd
później się wzięła dziewczynka co? autor artykułu chyba nie umie
odróżnić czternastolatków od czternastolatek (to fajnie ma w domu), a może
kierowca ją na poczekaniu z du... kieszeni wyjął?

a pozatym 2 nasze
koleżanki są z rocznika '96 więc nie są raczej czternastolatkami

a
pozatym do szpitala pojechało 9 osób, a 6 zostało w ośrodku
liczydło se
kup górolu

i nie odkładaliśmy wcale przez cały rok, bo przez cały rok
płaciliśmy czesne w szkole
a rok temu to ja nie wiedziałem, że do tej
szkoły pójdę, a co dopiero, że pojadę na wycieczkę w Tatry
siostra r   |2009-05-25 19:40:42
czy ty się musisz z nazwiska pod czymś takim podpisywać, hm?
siostra r   |2009-05-24 13:22:34
no i widzicie teraz - media kłamią. drobne nieścisłości typu lewy czy prawy
rów to jedno, ale skąd informacja, że zbierali cały rok na tę wycieczkę?
przecież to szkoła z czesnym jest, i to chyba najwyższym w Krakowie
podpucha i tyle  - specjalnie tak napisali   |2009-05-25 11:04:38
specjalnie tak napisali bo wiedzą, że to wzbudza współczucie... Ludzie
czytają i załamują ręce jakie to "bidne dzieci"
A swoją drogą to
jak to w końcu było z tym wypadkiem ?
siostra r   |2009-05-25 19:39:25
Było tak, że konie się wystraszyły rzeczywiście tej koparki i wóz się
wywalił. Tylko że nie do końca wyglądało na to, że nic się nie stało, bo
jedna z nauczycielek miała całą twarz zmasakrowaną. Mój braciszek nie jest
do końca spójny w zeznaniach, dlatego nie wiem, czemu od razu na miejsce nie
wezwali karetki, tylko dopiero z ośrodka. Najlepszy był woźnica, który
uspokoił konie, pozbierał trochę desek, popatrzył się na nich, jak tak
leżą porozbijani w błocie i : "No co jest, kur*a, wsiadać!"

Większości osób jednak faktycznie nic się nie stało.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

NowePodhale.pl - Wszelkie prawa zastrzezone

Napisz do nas-Zgłoś Błąd lub Naruszenie-Archiwum-Reklama w Serwisie-Regulamin serwisu-RSS

Polecamy Program Intuica - Księga Handlowa

NowePodhale.pl - Wszelkie prawa zastrzezone

statystyka